Wasze śluby – Magdalena i Dominik – czarno – biała elegancja

Zestawienie czerni i bieli z dodatkiem amarantu to kolory przewodnie ślubu Magdaleny i Dominika. Zapraszamy na wspaniałą relację ze ślubu w stylu glamour, który odbył się w Toruniu. Magdalena jest autorką bloga Ślub Niebanalny, dlatego nie dziwi nas,że wszystkie szczegóły były dopracowane perfekcyjnie.

Idealny był nie tylko ich ślub, ale i historia zaręczyn. Po siedmiu latach związku Dominik przygotował dla Magdy niespodziankę – weekend w Wenecji i romantyczne zaręczyny na gondoli.

Magdalena:To był najlepszy weekend w moim życiu, mimo, że całkowicie nie byłam na niego przygotowana o czym najlepiej świadczy fakt, że w tę podróż zabrałam same buty na wysokich obcasach ;) Po takich idealnych zaręczynach poprzeczka została podniesiona naprawdę wysoko. Zaręczyny są dla mnie takim preludium ślubu, więc chciałam aby całość była idealna i spójna.

Od razu po zaręczynach zaczęłam planować wesele. Od początku wiedzieliśmy, że chcemy świętować tylko w gronie najbliższej rodziny i przyjaciół. Chcieliśmy eleganckiej, kameralnej uroczystości utrzymanej w konwencji przyjęcia-bankietu, a nie hucznego wesela na kilkaset osób czy zabaw weselnych, za którymi osobiście nie przepadamy. Chcieliśmy przeżyć ten dzień w gronie naprawdę bliskich Nam osób, móc spokojnie z każdym porozmawiać, a bawić się tylko dobrą muzyką :) Ponieważ nie lubimy się wpisywać w standardy, ani nie wierzymy w ślubne przesądy od razu wiedzieliśmy, że nasze wesele nie będzie tradycyjne. Nie było bramy, rzucania bukietu, oczepin, welonu, a Panna Młoda nie miała nic niebieskiego, starego czy pożyczonego.

 

Zapraszamy na relację w obiektywie AMMC Studio:

Magdalena & Dominik from AMMC Studio.

WYBÓR MIEJSCA

Magdalena: Ponieważ oboje pochodzimy z Torunia i uwielbiamy to miasto chcieliśmy, aby miejsce, które wybierzemy chociaż w części oddawało klimat tego miasta. Chcieliśmy, aby goście (głownie przyjezdni) mieli szansę poznać Toruń, który stanowi dla nich turystyczną atrakcje. Chcieliśmy wykorzystać walory rodzinnego Torunia: piękną starówkę, bulwar na Wisłą, pięknie oświetloną panoramę miasta… Jednocześnie chcieliśmy aby to miejsce było takie, które do Nas pasuje, a więc nowoczesne, minimalistyczne i surowe. Wybór mógł być tylko jeden – Hotel Bulwar, który znajduje się nad wiślanym bulwarem, w panoramie toruńskiej starówki. Hotel jest urządzony w nowoczesnym i minimalistycznym stylu, w lobby i restauracji są tylko dwa kolory – czerń i biel, czyli minimalizm i kontrasty – to co lubimy najbardziej.

Upominkami dla gości były migdały w białym lukrze, zapakowane w czarne pudełeczka z białą kokardą i naszymi inicjałami. Staraliśmy się, aby wszystko było spójne – począwszy od zaproszeń i kart informacyjnych, przez tablicę usadzenia gości, winietki, upominki, karty menu czy księgę gości. W każdym z tych papeteryjnych elementów w kółeczku wpisanym w ornament był nasz monogram.

DETALE3

fotograf_torun-0052

WYBÓR SUKNI I DODATKÓW

Magdalena: Wybór sukni był bardzo prosty – byłam zauroczona sukniami hiszpańskiej marki Pronovias Barcelona i tylko suknie tej marki brałam pod uwagę. Ponieważ mam bardzo wyrazistą urodę wiedziałam, że powinnam szukać wśród delikatnych i subtelnych modeli, aby całość w dniu ślubu prezentowała się dobrze. Oglądałam suknie w internecie, wybrałam trzy, które najbardziej przypadły mi do gustu i pojechałam do salonu je przymierzyć. Skończyło się więc tylko na jednej wizycie w salonie i mierzeniu trzech sukien. Co ciekawe ostatecznie wybór padł, na tę, która na zdjęciach podobała mi się najmniej ;) Zdecydowałam się na suknię Pronovias model Delta w kolorze off-white. Suknia klasyczna, w kształcie litery A, posiada zdobiony gorset, zaznaczoną linię pasa oraz długi tren. Suknia jest bardzo lekka, zwiewna i subtelna. 

Ponieważ wiedziałam, że wesele będzie w stylu black&white, nie miała żadnych problemów z wyborem dodatków. Od początku wiedziałam, że chce mieć szeroki czarny pas-wstążkę w talii, z tyłu wiązany na kokardę i z długim końcami, które z tyłu pięknie by opadałby na tren.

Wiedziałam też, że chce kultowe buty ślubne, o których marzy większość panien młodych – model Randall Badgley Mischka. Byłam w nich absolutnie zakochana. Buty bardzo wysokie i pięknie wyprofilowane, a jednocześnie delikatne. Do tego ten piękny kwiat – to buty idealne na ślub. Satynowe, z kwiatem i odkrytym palcem pasują zarówno do eleganckiej, długiej sukni uszytej z ciężkiego materiału, jak i zwiewnej i szyfonowej jak moja. 

Do tego zamiast welonu miałam jedwabny kwiat z biżuteryjnym środkiem z londyńskiego butiku The Weddie.

034 092-e1411234365777 117 DETALE1

Magdalena: Obrączki, na które się zdecydowaliśmy były niemieckiej marki Saint Maurice. Są one nazywane najwygodniejszymi obrączkami na świecie. Obrączki posiadają wewnętrzne wyoblenie (soczewkowy przekrój) powstałe na podstawie wyników badań anatomii ludzkiego palca. Ponadto obrączki te posiadają dożywotnią gwarancję stopu oraz na wypadnie kamieni :) A ponieważ marzyła mi się ozdobna obrączka z 20 diamentami to dożywotnia gwarancja na wypadanie kamieni mnie przekonała :) Obrączki, które kupiliśmy są wykonane z palladu – metalu szlachetnego z grupy platynowców. Pallad jest bielszy od białego złota, a trwalszy i bardziej odporny na zarysowania od platyny. Obrączki są dość szerokie, z dwoma wygrawerowanymi paskami, w damskiej obrączce jest wprawione 20 brylantów. Po wewnętrznej stronie obrączek wygrawerowaliśmy napis „Amor omnia vincit 9.8.2014″.

fotograf_torun-0030fotograf_torun-0009 fotograf_torun-0010 fotograf_torun-0011 fotograf_torun-0012 fotograf_torun-0013 fotograf_torun-0014 fotograf_torun-0017Magdalena: Z fryzurą miałam duży kłopot. Najpierw chciałam mieć rozpuszczone włosy ułożone w fale i zaczesane na bok. Później zaczęłam się obawiać, że moje naturalnie kręcone włosy pod koniec wesela zaczną się puszyć i nie będzie to wyglądało estetycznie, więc postanowiłam mieć elegancki i klasyczny niski kok upięty nad karkiem. Miesiąc przed ślubem zmieniłam ostateczną wizję i stwierdziłam, że najlepiej jednak czuję się we włosach rozpuszczonych, tak jak chodzę na co dzień, ale ponieważ lato było upalne, nadal obawiałam się o trwałość mojej fryzury. Postanowiłam połączyć te dwie fryzury i ostatecznie miałam luźny, romantyczny kok, upięty nad karkiem, natomiast kok był spięty bardzo luźno, z przodu wychodziło kilka pasm włosów, więc wyglądałam tak jak wyglądam w rozpuszczonych włosach. Wyglądało to tak jakbym z przodu, z jednej strony miałam rozpuszczone kilka pasm i z tyłu upięła je w delikatny, romantyczny koczek oraz wpięła we włosy kwiat.

magdaMagdalena: Pan młody był ubrany bardzo klasycznie, oczywiście także tylko w czerń i biel ;) Dominik zdecydował się na czarny smoking i białą koszulę. Zrezygnował z butonierki, miał tylko białą poszetkę oraz obowiązkowo: czarne lakierki ;) Początkowo Pan Młody miał mieć spinki „I love my wife”, ale zostały one kupione do garnituru, a ponieważ ostatecznie pan młody był ubrany w smoking (spinki do mankietów musiały być okrągłe), to zdecydował się na czarne, okrągłe, spersonalizowane spinki z białymi monogramami. Ze względu na wieczorowy strój Pana Młodego ślub był dopiero o godz. 19.00. W końcu smoking zakłada się tylko po godz. 18.00 ;)

DETALE2 fotograf_torun-0001 fotograf_torun-0003

153Magdalena: Samochód, którym pojechaliśmy do ślubu oczywiście musiał także być w czerni i bieli ;) Zdecydowaliśmy się na czarno-białego Citroena B11, wyprodukowanego w Paryżu w 1954 r.  W kościele chcieliśmy mieć surowy, nowoczesny wystrój, a jednocześnie klimatyczny. Świece w szklanych wazonach wzdłuż ławek, rozsypane płatki kwiatów, stojaki z kulami z gipsówki (która bardzo mi się podoba ze względu na swoją delikatność, a kościół to było jedyne miejsce, gdzie nieco rustykalna gipsówka pasowała) oraz skrzypce. Pomimo surowego wystroju było bardzo romantycznie. Po wyjściu z kościoła czekali na Nas szczudlarze w przebraniu aniołów, którzy sypali  płatkami kwiatów :)

125-e1411234401603 fotograf_torun-0020 fotograf_torun-0025 fotograf_torun-0026 fotograf_torun-0028 fotograf_torun-0029 fotograf_torun-0031 fotograf_torun-0035 fotograf_torun-0036 fotograf_torun-0038 fotograf_torun-0040 fotograf_torun-0041 fotograf_torun-0042 fotograf_torun-0043

fotograf_torun-0297

WYBÓR OPRAWY MUZYCZNEJ:

Magdalena: Zdecydowaliśmy się na zespół D-­tonacja, który ujął Nas tym, że nie grał muzyki biesiadnej czy disco polo, nie miał wodzireja i stronił od konkursów i zabaw – czyli dokładnie to o co Nam chodziło :) Wybór tego zespołu był strzałem w dziesiątkę. Zarówno My, jak i goście, bawiliśmy się jak na jakimś dobrym koncercie. 

fotograf_torun-0065

fotograf_torun-0049 fotograf_torun-0051 fotograf_torun-0059 fotograf_torun-0061 fotograf_torun-0062 fotograf_torun-0064
fotograf_torun-0066

fotograf_torun-0056 fotograf_torun-0057
1 (26)

zostaw komentarz

*